28 maja 2014

ONE KING DOWN - God Loves, Man Kills (1998)


Jedyne w swym rodzaju. Rozdarte, zawiesiste, głębokie. Umiejscowione i w odpowiednim kontekście. Niezwykle proporcjonalnie dawkowany hardcore będący wypadkową Earth Crisis, Indecision oraz wyziewów z Florydy. Zakon trzech krzyży. Jeszcze o coś wtedy chodziło.



23 maja 2014

18 maja 2014

SPY VERSUS SPY - S/t (2000)


Angielski Spy Versus Spy tworzyli w pięknym i szlachetnym okresie, kiedy Mineral dumie kroczyło w awangardzie, a Karate przesuwało muzyczne bierki z precyzją genialnego Capablanki.
Tu mała zagwozdka. Dlaczego flegmatyczni zdystansowani Brytyjczycy dorobili się takich zespołów natomiast chodzący z wieczną romantyczną gorączką Polacy nie? Może to przez picie soku z ziemniaków? Albo może być tak: emo bez popadania w butny elitaryzm jest zdecydowanie wyższym stadium punkrockowego uwalniania ducha? W przypadku SvsS nie ma oczywiście mowy o wzniecaniu rewolucyjnego żaru i deptaniu starego świata. Zamiast tego mamy tak miły sercu dystans i genialnie cykającą muzyczną maszynerię z dużą ilością podań na wolne pole, pełną ożywczego rozpierającego luzu. Zawsze!




9 maja 2014

LARIAT - Means of Production (2000)


Kolejny przybysz z otchłani czasu. Wypadkowa brzmienia Bremen, szaleńczej paranoi Converge czy spastycznych eksplozji znanych z wczesnego Catharsis. Dodajmy całą watahę brudnych, grubo ciosanych kamiennych zwolnień oraz szczere politycznie załadowane rozdrażnienie, a będziemy mieli dość dobre pojęcie o tym jak w latach zerowych się grało. Wciąż wali w czerep. 



7 maja 2014

AMENITY - Forward Into The Past (1994)


Dyskografia starego amerykańskiego combo z południowej Kalifornii. 
Dla tych co pamiętają Downcast lub Verbal Assault. Szczególnie kiedy chłopaki zwalniają wysyłając w eter smutniejsze frazy. Może te nagrania nie przemówią do każdego, ale jeśli lubiłeś Have Heart czy nasz rodzimy genialny Cymeon X śmiało możesz dać im szansę.