15 kwietnia 2014

ABILENE - Two Guns Twin Arrows (2002)


Galaktyka gitarowych osobliwości. Wielka otchłań nieuświadomionych emocji. Pozorna oszczędność środków służąca tkaniu subtelnej pajęczyny hipnotycznych dźwięków reagujących z czymś głęboko ukrytym w naszej jaźni. Nie wiem, co to jest. Nie wiem, czy chcę wiedzieć....Jestem bezsilny.
Jedno z nasion zasadzonych przez Hoover.



10 kwietnia 2014

THIS DAY FORWARD - The Transient Effects of Light on Water (2000)


Kiedyś takie płyty to było moje źródło życia. Moja Mekka i moja Medyna. Były tym czym dla wędrujących Jedwabnym Szlakiem była Buchara. Celem podróży, spełnieniem, systemem światem. Gramatyką hardcorowej cywilizacji. Najpełniejszym i najdoskonalszym połączeniem apokaliptycznych patentów Converge z ciężarem i emocjonalnym zacięciem ekip pokroju Strongarm, Shai Hulud. Brzmi bardzo dramatycznie ale taką to miało optykę...



DL

4 kwietnia 2014

SKY:LARK! & MEATPAKER - Split (2014)


Kapitalny split w starym stylu. Dwie muzycznie diametralnie odmienne ekipy połączone jak mniemam więzami przyjaźni oraz przywiązaniem do zasad DIY. I tak prezentowane już niegdyś londyńskie noisowe trio Sky:Lark! w swym charakterystycznym gęstym, hektycznym stylu z grubym basem gęstymi gitarami i dichordowym zaśpiewem. Oraz ich mate z całkiem nieznanego mi wcześniej Meatpakera. Chłopak idzie całkowicie na żywioł nie biorąc jeńców, bez wytchnienia racząc nas co raz krwawymi strzałami po linii Agoraphobic Nosebleed. Ostro radykalnie ale i z przymrużeniem oka o czym świadczą choćby karkołomne kowery The Offspring
Tu nie ma lepszych i gorszych. Wygranych i przegranych. Jest wuja punkrock w swej całej niecodziennej krasie i okazałości. 




Sky:Lark
Meatpaker

31 marca 2014

UNTIL THE END - S/t (2000)


Robienie bloga to straszna instytucjonalizacja muzycznych przypadłości i gustów. Pierdolić to! Kiedyś granice były jasne wyraźne i widoczne. Liczyli się dobrzy, sprawdzeni kumple oraz budowanie barykad z płyt kaset i zinów. Nie było jeszcze układanek powiązanych z przechodzeniem na drugą stronę. Częste poczucie wyjątkowości podgrzewało się żarem hardcorowego ognia składów pokroju Until The End. Wtedy takie surowe wolne granie było głęboko odświeżające. Nie kojarzyło się z bydlęcym uwiązaniem i jakimś rodzajem ciemnoty baranów, którzy nigdy nie nosili na dupskach bojówek a zawsze dresy. Kopało w ryło i sprawiało, że na tym bardzo obolałym kawałku ciała pojawiał się szelmowski uśmiech zadowolenia.




25 marca 2014

PLOWS - Those People (2007)


Tajemniczy skład. Z jednej strony znani są ze splitu z Young Widows i dwóch genialnych płyt a z drugiej jakoś nie stanowią częstego tematu w muzycznych rozważaniach nad przewagą noise rocka nad resztą świata. Byli brutalnymi epigonami galaktycznych lat 90. i następcami w generacyjnym przejęciu hałaśliwej pałeczki po Hammerhead i sążniście kołyszącym niskostrojonym Floor. Niestety zagryzieni przez upływający czas.





21 marca 2014

DIMLAIA - S/t (2003)


Przejmująco zniuansowany, wyrafinowany hardcore zbudowany z tych samych dźwiękowych konfiguracji charakterystycznych dla wczesnego Neurosis czy pochodzących z późniejszego okresu Remains of the day, Madame Germen. Samotniczy ryk roznoszący się gdzieś obłąkańczo w oddali lub przetaczający się z silą huraganu na zgliszczach upadłej cywilizacji. Kilka minut po dwunastej... W składzie człowiek z HHIG.

17 marca 2014

DRAGBODY - Flip The Kill Switch (1999)


Prawdziwa klasyka chaotycznego łomotu z bagnistej Florydy. Sieroty po Rorschach i Starkweather poczują się jeszcze bardziej osamotnione. Rozpędzona ciężarówa z popsutymi hamulcami, kierowana przez gotowych na wszystko psychopatów. Na pięć minut przed końcem wszystkiego...




DL


12 marca 2014

EYEHATEGOD - Dopesick (1996)


Podobno powracają z nową płytą. Po tym co przeszli członkowie tej orkiestry to wiadomość ocierająca się o cud. A jak wiadomo cudów nie ma. Jest walka z samym sobą. Heroina niszczy życie. 
Nowoorleańscy wyznawcy Black Sabbath i ich klasyczna płyta pełna słodkiego pieszczotliwego miażdżenia. Ołowiany ciężar, nastój upadku zwątpienia, rozkładu. Bez stanów pośrednich...



Link w komentach.

10 marca 2014

IRE - What Seed, What Root? (2002)


Kanadyjska ekipa powiązana z anarchistami z Crimethlnc. Muzycznie bardzo w duchu mistrzów hardcorowej miazgi Dammnation A.d. i pierwotności wczesnego Isis. Surowo, równo, podniośle. 



"We want ecstasy as a way of life, not a liver poisoning alcoholiday from it."


DL

5 marca 2014

MEATJACK - Trust (1999)


Ten sam zakaźny wirus, który sprawiał, że Today Is The Day tak strasznie chorowało. Szczególnie w okresie The Temple Of The Morning Star. Monstrualne, rozłożyste bardzo cierpiące i ociekające posoką. Śmierć przez topienie się w bagnie w otoczeniu upiornych drwiących strzyg. 
Pokład zła zalega naprawdę grubą warstwą...




DL