21 stycznia 2012

Po koncercie Guerniki.

Guernica Y Luno po 15 latach nieaktywności. Z pierwszych relacji wiem że to był koncert roku!
Szkoda tylko że kurwa nie mogłem tam być.

PEGBOY - Strong Reaction (1991)


Pegboy to był/jest taki na pozór zwykły, melodyjny, zadziorny punk z Chicago. Cóż ale nie każdemu zespołowi asystuje na bassie Steave Albini (ep Fore). Udział tego pana zawsze stanowi dla mnie wystarczający certyfikat jakości.
Mój stary dobry kumpel miał na ich punkcie kompletnego świra! Dobra jazda!



DL

19 stycznia 2012

QUICKSAND - Slip (1993)


Walter Schreifels jeden z głównych działaczy Gorilla Biscuits i w pewnym momencie basista Youth of Today, czując pewnie rozsadzającą go energię twórczą założył jeden z najważniejszych zespołów odwołujących się do estetyki hardcore: Quicksand. Na prawdę nie ma sensu deliberować nad ich twórczością, gdyż nic podobnie ekscytującego nie powstało na tym polu już nigdy. Wielu próbowało np. Into Another z lepszym lub gorszym skutkiem ale tego idealnego balansu motoryki, śpiewności i lekkości na próżno by szukać po obu stronach Atlantyku. Tylko jeden zespół był ponad nimi, grający tylko na częściowo pokrywającym się boisku: Fugazi. Ale to juz inna historia.
Quicksand!





DL


17 stycznia 2012

CITY DWELLER - Ep


Świeży sort z miasta Mili Kwadratowej. Jeśli takie nazwy jak Soulside, Gray Matter czy Fugazi podnoszą twoje ciśnienie tętnicze to wiedz że City Dweller jest dla dla ciebie i że nie jest z tobą źle!
Rewelka!

http://citydweller.bandcamp.com/

15 stycznia 2012

UNDONE -Dark Future (1995)


Wydawnictwo tego francuskiego zespołu ukazało się kiedyś w naszym kraju na kasecie. Winnym była słupska oficyna o wdzięcznej nazwie Mózgojad Rec. Label odpowiedzialny również za pierwszą Guernicę. Kasetę, mocno przetartą i zajechaną wciąż muszę gdzieś mieć w moim domowym archiwum. Upływ czasu nic nie zmienił. Undone tak jak wtedy wywołuje zachwyt i ciarki na plecach, swym nerwowym, smutnym hardcorem. Duch Econochrist unosi się nad tymi trującymi wodami. Czuć desperację i czystą złość oraz frustrację która bynajmniej nie rodzi kompleksów przeradzających się w przepraszające modlitwy.






14 stycznia 2012

DEZERTER - Deuter (1995)


Wikipedia mówi: płyta Dezertera przypominająca najsłynniejsze utwory zespołu Deuter (nagrana przy udziale byłego wokalisty Deutera Pawła "Kelnera" Rozwadowskiego). Za tym prozaicznym stwierdzeniem stoi jedna z najbardziej intrygujących płyt polskiego punk rocka. Szeroko rozumianego gdyż w momencie ukazania się, ortodoksyjne punki marudziły coś o zaprzaństwie i komercji (to były czasy hehe).
Wydawnictwo to towarzyszy mi od 16 lat i ciągle nie mogę wyjść z podziwu dla umiejętności aranżacyjnych, wyczucia i ogromnego kunsztu wszystkich osób zaangażowanych w powstanie tego albumu. To wciąż brzmi świeżo i odkrywczo. Liryki natomiast choć powstały w głębokich latach 80tych i w pewnych fragmentach mogą już być dziś trochę niezrozumiałe (np. atomowa paranoja, wyścig zbrojeń, zimna wojna), odnoszą się w większości do naszego zagubienia, konformizmu, samotności w tłumie, chciwości, jałowości życia, potyczek z bogiem i kłopotów z sąsiadami. Czyli do tzw. tematów uniwersalnych, porażając trafnością spostrzeżeń i socjologicznych obserwacji, zmuszając do refleksji i zastanowienia. Wielka epicka płyta!



DL

13 stycznia 2012

SORA - Sora!Sora!Sora!


Moja ulubiona hardcorowa skupina śpiewająca w języku poety trzech narodów. Wyluzowany, nonszalancki, pełen werwy i wigoru oraz dystansu punk z miasta żużla, wielkiej bazy Nato i klubu Mózg, że o Schizmie i Up Side Down nie wspomnę. Chłopaki mieli głowy pełne pomysłów i słychać iż każdy z nich był autonomiczną częścią zespołu a nie tylko jak to czasem bywa wypełniaczem tła. Każdy wie po co jest. Brzmienie jest soczyste i chrupiące. Duży plus to wszędobylski i wszechstronny krzykacz, robiący masę zamieszania. Zacny to był zespół. Szkoda że padli na ryło... i jeszcze jedno, kawałek Dmowski wprowadził ich do panteonu sław!


DL

12 stycznia 2012

MOMENTUM - Whetting Occam’s Razor


Byli i obecni zawodnicy takich angielskich klubów jak: Dinomania, Volatile Youth, Plague Mass, xZieglerx, Light bearer & Fall of Efrafa. Czyli otrzaskanie i umiejętności gwarantowane. Od strony ideologicznej ateistyczna punkowa duma a z drugiej muzycznej mańki kary, zawiesisty, prujący się core z nalotem np. Fall Of Efrafa i Catharsis z Passion. Trochę mi robią... Walka trwa!




DL

10 stycznia 2012

BEAUTIFUL MOTHER - Vanilla (2011)


Poboczny projekt typów z Like Rats i zabijającego Weekend Nachos. Można by oczekiwać prób zbliżenia się do nadświetlnej, ale nic bardziej mylnego. Spastyczny, monumentalny chrobot jakościowo dorównujący zespołom ze Skin Graf Rec. Przychodzi na myśl również pierwsze oszałamiające demo Nyia na wolniejszych obrotach. Bankowo będą ci się śnić pożary. Dobre!